Zawieszenie
 Oceń wpis
   
Czytelnicy (wbrew pozorom kilku ich jest :-) tego bloga nie są grupą docelową projektów nad którymi obecnie pracuję i dlatego nie widzę sensu prowadzenia go dalej.

Nie oznacza to oczywiście, że rezygnuję z założonego planu zarobienia miliona w 2 lata. Wręcz przeciwnie, prace idą pełną parą.

Chcę tylko poinformować, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy nie będzie nowych notek i można nie odwiedzać tego bloga :-)
Komentarze (8)
Krach na giełdzie!! Sprzedawać natychmiast!!
 Oceń wpis
   
Czarny czwartek!!!
WIG20 stracił dzisiaj już ok. 4.5% (godz. 13.20) i nadal leci w dół.
Przez miesiąc zleciał z poziomu prawie 3900pkt niemal do 3300pk i to nie koniec.
To nie korekta, to początki bessy!
Macie jeszcze jakieś akcje??
Natychmiast sprzedajcie, jeśli nie chce wszystkiego stracić!!!
Komentarze (7)
Raport - lipiec
 Oceń wpis
   
Tym razem krótko i na temat.

Wyniki w lipcu
Plan zakładał: 30 zł
Zarobiłem: 1902 zł

Nowe spostrzeżenie
Ludzie chętniej dokonują wpłat, gdy serwis ma problemy techniczne (źle działa lub częściowo nie działa) niż wtedy, gdy wszystko śmiga jak należy. Może myślą, że 'Admin ograniczył im dostęp, bo nie płacili'? :-)

Plany na najbliższe dni
Negocjuję przejęcie pewnego młodego serwisu zajmującego się reklamą kontekstową (coś jak google adsense/adwords). Jest nowy, nieznany i wymagał będzie wielu poprawek i rozbudów, ale to i tak lepiej niż budować wszystko od nowa. Ruch w serwisach rośnie, za chwilę dojdą nowe i wtedy własna platforma do handlu powierzchnią reklamową się przyda. Zaoszczędzę na prowizji pośredników i może dodatkowo jeszcze ktoś skorzysta z systemu na swoich stronach, co da kolejny przychód.
Komentarze (10)
Gdzie komputer nie może …
 Oceń wpis
   

captcha

Okazuje się, że nawet w dzisiejszych czasach, w dobie super szybkich komputerów i bardzo zaawansowanych algorytmów, istnieją problemy, z którymi komputer radzi sobie znacznie gorzej niż (nawet niezbyt inteligentny) człowiek. Jednym z takich problemów jest interpretacja (rozpoznawanie) obrazów. O ile współczesny komputer dość dobrze poradzi sobie z odczytaniem prostego tekstu z obrazka, o tyle powiedzieć co znajduje się na bardziej skomplikowanej ilustracji już nie będzie w stanie. Tę „ułomność” maszyn wykorzystuje się w rozmaitych systemach komputerowych, w których chcemy się upewnić, że mamy do czynienia z żywym człowiekiem, a nie robotem (wszyscy chyba znają tzw. CAPTCHA, czyli obrazki z pokrzywionym tekstem wpisywane np. w czasie rejestracji w rozmaitych serwisach).

Młot na spamerów?
Tego typu zabezpieczenia przy zakładaniu darmowego konta pocztowego jest sporym utrudnieniem dla spamerów, którzy potrzebują milionów kont do prowadzenia swej niecnej działalności. Wprowadzenie captcha było na pewno dla nich silnym ciosem, ale jednocześnie zmusiło do wymyślenia sposobu jak obejść to zabezpieczenie. Jaka była pierwsza myśl? Zatrudnić tysiące osób, które siedząc u siebie w domu odczytywałyby napisy na obrazkach. Rozwiązanie dość dobre, bo płacić za tego typu usługę nie trzeba dużo, ale … jednak trzeba. Czy nie dałoby się zmusić tych ludzi do tego, aby robili to z własnej woli i do tego za darmo? Oczywiście, że się da. Wystarczy zamiast pieniędzy dać im jakąś inną nagrodę. Co może być tą nagrodą? Np. strona internetowa z ciekawą treścią. Idealnie do tego nadają się strony erotyczne, na których np. publikujemy zdjęcia. Można je oglądać bezpłatnie, ale aby przejść do następnej podstrony należy wpisać tekst z wyświetlanego obrazka. Nie muszę już chyba dodawać skąd tam się weźmie ten obrazek i co zrobimy z wpisanym tekstem:-). To się właśnie nazywa ‘human computation’.

Human computation w Google
Ale czy moc przerobową milionów internatów można spożytkować jedynie dla tak niecnych celów? Oczywiście nie. Istnieją setki sposobów na bardziej produktywne jej wykorzystanie. Na jedne z ciekawszych wpadła fima … Google.

Nie od dziś wiadomo, że dobrą wyszukiwarkę nie jest łatwo zrobić. A dobrą wyszukiwarkę zdjęć … to już prawdziwe mission impossible. Skąd serwery Google mają wiedzieć co się znajduje na zdjęciach zaindeksowanych przez Googlebota? Tylko w jeden sposób: ludzie muszę im to powiedzieć. Czy zatem google zatrudnia dziesiątki tysięcy ludzi ‘otagowujących’ zdjęcia? A może śladem spamerów ma całą sieć tajnych stron porno? Otóż nie … Google tworzy gry.

Gry Google

Gry są różne i mają różne zasady, ale ich cel jest jeden: jak najlepsze opisanie zdjęć z bazy Google. Oczywiście grający w te gry ludzie myślą, że celem jest zdobywanie punktów i wygrywanie rankingów – to jest ich motywacja do częstej gry.


www.espgame.org/
Dwoje losowo wybranych graczy dostaje na swoim ekranie jakiś obrazek. Ich zadaniem jest wpisywanie słów kluczowych, które im się z tym obrazkiem kojarzą. Gdy u obu graczy pojawi się to samo słowo otrzymują oni punkt i przechodzą do następnego obrazka. Co w tle robi Google? Oczywiście notuje jakie to słowo zostało podane przed obu graczy. Gdy dany obrazek zostanie pokazany kilkunastu-kilkudziesięciu parom graczy mamy świetną listę tagów opisujących go. Jeśli jakieś słowo powtarza się zbyt często, np.: przy jednym z obrazków wszyscy wpisują „słońce”, to kolejnym graczom utrudnia się zadanie i mogą oni wpisywać wszystkie słowa, ale nie „słońce”. Dzięki temu listy słów kluczowych są bardzo różnorodne i dobrze opisują przedmiot.

Mamy już bazę świetnie opisanych zdjęć, ale czy to wszystko co chcielibyśmy wiedzieć? Jeśli wiemy, że na danym obrazku jest: mężczyzna, kobieta, piłka, słońce i parasol, to czego nam jeszcze brakuje? Bylibyśmy w pełni szczęśliwi, gdybyśmy wiedzieli, w którym miejscu obrazka znajdują się poszczególne ‘obiekty’. Jak to osiągnąć? Tu z pomocą przychodzi kolejna gra:

www.peekaboom.org/

Zasady znowu są bardzo proste. Znowu mamy dwóch graczy, ale tym razem tylko jeden widzi zdjęcie, a drugi jedynie czarny prostokąt. Gracz, który widzi zdjęcie otrzymuje także hasło ‘do pokazania’. Hasłem jest najczęściej jakiś obiekt znajdujący się na zdjęciu. Jak zatem najłatwiej go pokazać? Oczywiście odsłaniając partnerowi tę część obrazka, w której znajduje się obiekt. Gdy partner odgadnie hasło, Google już wie, żeyle=""> w odsłoniętym obszarze znajduje się zadane hasło. A skąd wziąć listę haseł do zdjęć? Oczywiście z gry esp.


Dzięki tym dwu prostym grom mamy nie tylko świetnie opisane zdjęcia, ale dodatkowo jeszcze znamy rozmieszczenie poszczególnych obiektów.

Gier jest więcej (np.: http://www.peekaboom.org/phetch/) i zachęcam do zapoznania się z nimi.

Oczywiście zastosowań ‘human computation’ jest dużo więcej i mozna by jeszcze długo o nich pisać. Jeśli ktoś zna jakiś ciekawy przykład to zachęcam do podzielenia się informacjami w komentarzach.

Komentarze (3)
Wpis tygodnia?
 Oceń wpis
   
Wpis ten jest drobnym żartem związanym z konkursem ogłoszonym przez Administratorów bblog.
Napisałem go tylko po to, aby wygrać ten konkurs.
Jak myślicie, czy mam na to szanse? ;-)
Komentarze (18)
Projekt projektu
 Oceń wpis
   
Na wstępie od razu wyjaśnienie. Pomysł, który wybrałem na pierwszy ogień nie jest projektem na milion. Nie jest też na 100 tyś, ani nawet na 10. Tak naprawdę to dopuszczam ewentualność, że nie zarobi nic. Więc po co go robię?
Bo jest on mi on (mi osobiście), strasznie potrzebny :)

Nie wiem, czy też tak macie, ale pulpit mojego komputera zawalony jest dziesiątkami plików, w których zapisuję wszystko:
  • pomysły dotyczące projektów nad którymi pracuję
  • pomysły na przyszłe projekty
  • i wszystkie inne mniej lub bardziej ważne pomysły i przemyślenia
Przede wszystkim jednak zapisuję rzeczy, które muszę zrobić w bliższej i dalszej przyszłości. Mam setki list „to do” i oczywiście tyleż samo list „done”.
Sam się w tym wszystkim gubię. Jeśli do tego dodać, że pracuję na 2-3 różnych komputerach, to otrzymujemy prawie pełen obraz problemu.

Ten projekt ma to dla mnie rozwiązać.

Ma to być prościutka aplikacja webowa, która umożliwi:
  • tworzenie list
  • robienie notatek
That’s it.

Żadnych wielkich bajerów, żadnego Outlook-a onlina, żadnych wielkich organizerów.
Jedyne, co w przyszłości jeszcze może się pojawić to:
  • jakiś mechanizm ustawiania deadlinów dla niektórych rzeczy „to do” z automatycznym powiadamianiem
  • prosty kalendarz z przypomnieniami.
Niektórzy podchodzą do robienia czegokolwiek w ten sposób, że jeśli konkurencja ma 10 funkcji, to ja muszę mieć 20, jeśli u nich kosztuje 10 zł, to u mnie 5 zł. Moim zdaniem nie tędy droga. Ważna jest przede wszystkim jakość. Dlatego wolę mieć 3 funkcje, ale zrobione perfekcyjnie, niż 20, z których nikt nie skorzysta.

Serwis będzie dostępny bezpłatnie i służyć będzie do reklamowania kolejnych projektów, a jeśli niechcący zarobi (np. poprzez reklamy) na swój hosting, to będzie świetnie.

Zrobiłem wstępne szkice poszczególnych ekranów (nie wyszło tego za dużo) i powoli zabieram się do kodowania. Chcę to zrobić w nowej (dla mnie) technologii, żeby przy okazji czegoś się nauczyć, więc zajmie to więcej czasu niż powinno.

„Dżizas kur..a, ja pier…le” jak ja nie lubię kodować :)

P.S.
Szukam fajnej, krótkiej nazwy z wolną domeną .pl. Jakieś pomysły?
Komentarze (7)
Pierwszy projekt
 Oceń wpis
   
Długo zastanawiałem się nad tym, który projekt wykonać w pierwszej kolejności. Pomysłów mam dużo i ciągle pojawiają się nowe. Gdybym chciał je wszystkie zrealizować potrzebowałbym ładnych kilku lat. Podzieliłem je na własny użytek na kilka kategorii:
  • "typu milliondollarshomepage"
    • zalety:
      • łatwe i szybkie w wykonaniu
      • sukces opiera się oryginalnym pomyśle i odrobinie szczęścia
    • wady:
      • wymaga szczęścia, szczęścia, jeszcze więcej szczęścia i oryginalnego pomysłu :-)
    • mam 2 pomysły z tego gatunku (oczywiście nie jest to sprzedawanie pixeli, ale cos zupełnie innego)
  • klony istniejących już serwisów, które się sprawdziły i zarabiają
    • zalety:
      • wiadomo, że ten biznes się sprawdził
      • można podejrzeć konkurencję i nie popełnić ich błędów
    • wady:
      • bardzo trudno jest walczyć z oryginałem
      • w oczach obserwatorów zawsze będzie się tym drugim, nie jest się oryginalnym
  • pomysły oryginalne i dość pewne, ale wymagające dużych nakładów
    • zalety:
      • im serwis bardziej rozbudowany, tym trudniej konkurencji wedrzeć się na dany rynek (patrz Allegro)
      • może działać stabilnie i przynosić zyski przez wiele lat
    • wady:
      • potrzeba wielu miesięcy pracy i dużych zasobów na ich stworzenie
      • potrzeba jeszcze więcej czasu na promocję i rozwój
      • zyski mogą przyjść dopiero po kilku latach
      • z 3 powyższych punktów wynika jeden: wymagają dużego kapitału
Po wielu wewnętrznych bojach zdecydowałem, że na pierwszy ogień pójdzie pomysł z drugiej kategorii. Będzie to klon pewnego zagranicznego i (chyba) mało znanego w Polsce serwisu. Dlaczego? Bo:
  • mam doświadczenie (z dobrymi wynikami) w tworzeniu klonów lepszych niż oryginały
  • jest to serwis mało znany w Polsce i chyba nie mający na razie rodzimego odpowiednika
  • ma szeroką grupę docelową (praktycznie wszystkich użytkowników Internetu ze szczególnym uwzględnieniem ludzi mających pracę „przy komputerze”)
  • będzie ułatwiał codzienną pracę na komputerze
Na razie to tyle. Wkrótce opiszę model biznesowy, czyli „skąd pieniądze” oraz podam więcej szczegółów na temat tematyki serwisu.
Komentarze (4)
O mnie
Konrad
Mam na imię Konrad i daję sobie 2 lata na zarobienie pierwszego miliona. Na tym blogu możecie śledzić moje postępy. Masz ciekawą propozycję? Pisz na: dwalata@o2.pl
Najnowsze wpisy
2007-10-24 16:26 Zawieszenie
2007-08-16 13:25 Krach na giełdzie!! Sprzedawać natychmiast!!
2007-08-02 02:34 Raport - lipiec
2007-07-26 01:24 Gdzie komputer nie może …
2007-06-06 15:20 Wpis tygodnia?
Najnowsze komentarze
2008-09-18 17:11
Medyk:
Krach na giełdzie!! Sprzedawać natychmiast!!
a ja teraz czekam az spadnie i wtedy znowu wkraczam do akcji jak ja to lubie niema jak zarabiac[...]
2007-12-30 19:04
barfo:
Gdzie komputer nie może …
Tutaj jest filmik o polskim human computation: http://www.youtube.com/watch?v=ava9OUqjc50
2007-12-29 00:42
NickMoj:
Gdzie komputer nie może …
A znacie jakieś polskie systemy human computation?